czwartek, 20 września 2018

CYCLING SHORTS


Pogoda nie była dla nas łaskawa tego dnia. Od rana deszcz, później nagłe słońce, ogromna wilgoć w powietrzu, także możecie dość łatwo się domyślić, że po kilku godzinach w marynarce i trampkach uznałam, że jednak nie był to idealny ubiór na hiszpańską pogodę. Tego dnia miałyśmy również lot  powrotny do Polski, także moje wcześniejsze plany ubioru "na cebulkę" były jak najbardziej zrozumiałe i racjonalne, jednak jak już wspomniałam, po kilkugodzinnych wędrówkach w ponad trzydziestostopniowych upale, podczas naszych ostatnich godzin w Walencji, uznałam, że jednak marynarka wyląduje w walizce, a ja przebiorę się przed samym lotem, na lotnisku. Tak też zrobiłam :D.  

Szorty, lub jak kto woli, spodenki rowerowe, to nie tylko hit i trend ostatnich miesięcy, to również mega wygodna opcja, która w połączeniu z oversize'ową marynarką wygląda bardzo stylowo! Uwielbiam takie rozwiązania, jak również, w połączeniu z bluzą w stylu hoodie, w bardziej sportowej formie. Swoją drogą to idealny set na podróż. Nie wiem co takiego jest w tych, krótkich legginsach, ale zdecydowanie to moja ostatnia modowa obsesja i dopóki jest jeszcze w miarę pogoda, to zamierzam dość często je zakładać, co na pewno z pewnością jeszcze sami zobaczycie na moich zdjęciach :). 


_______________________________________________
Top - Gina Tricot
Marynarka - H&M
Szorty rowerowe - H&M
Tramppki - Converse
Torebka - ZARA
Zegarek - Michael Kors


<PLAY>






niedziela, 16 września 2018

VLC SNAPSHOTS





Cudownie spędzony czas w Hiszpanii. Bardzo intensywny tydzień, który w mgnieniu oka przemknął mi nawet nie wiem kiedy. Zdecydowanie 8 dni to za mało, aby nacieszyć się tym hiszpańskim klimatem.  Chyba juz na zawsze pozostanie w moim sercu wielki sentyment do tego kraju, a w szczególności do Walencji. Ogromna radość, móc ponownie wrócić do tego pięknego miasta.  Rzeczywiście, przyjeżdżając tam czułam się trochę jak u siebie, trochę jak w domu. Co prawda pogoda, nie spełniła w stu procentach naszych, wysoko postawionych oczekiwań odnośnie słońca, bo chwilami bywało pochmurnie, a nawet deszczowo, ale ogólnie rzecz biorąc, nie można było narzekać,  ponieważ tak czy inaczej, plaża została odhaczona z naszej "to do" listy.  Na pewno przyjechałam bardziej brązowa, co daje mi ogromną satysfakcję, biorąc pod uwagę, że zaraz mamy październik, a ja wciąż jestem opalona :). Powyżej przedstawiam wam duużo zdjęć. Tym razem w trochę inny klimacie, ponieważ wszystkie, robione były telefonem (niestety nie dałam rady już zmieścić w bagażu podręcznym mojej ukochanej lustrzanki). Hope you like it! Mam nadzieje, że w niedalekiej przyszłości znów będę mogła podzielić się z wami kolejną porcją zdjęć z tego cudownego miasta. Trzymajcie kciuki! 




_________________________________________


sobota, 8 września 2018

Plaça de l'Ajuntament




______________________________________________________
Top - Gina Tricot
Spódniczka - H&M
Torebka - ZARA
Okulary - Rayban
Buty - Ulanka


<PLAY>