Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RANDOM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RANDOM. Pokaż wszystkie posty
1/01/2021
7/08/2020
LAST MONTH

Ostatni miesiąc pełnił rolę moich małych lokalnych wakacji. W związku z panującą pandemią, raczej nie wskazane są wyjazdy gdzieś dalej, tak więc ja i mój chłopak, postanowiliśmy wykorzystać ten czas razem, w regionie naszego miasta. Tego roku jak nigdy wcześniej zakochałam się w Szwedzkim lecie i doceniłam fakt, że można naprawdę spędzić tam cudowne wakacje.
Było wiele wycieczek rowerowych, mieliśmy szczęście, że mieszkaliśmy dość blisko morza i pięknej plaży, gdzie jeździliśmy po kilka razy w tygodniu. Poza tym, spędziłam mój pierwszy w życiu Midsommar w Szwecji. Dla tych którzy nie do końca się orientują, jest to jedno z najważniejszych dni w roku w Szwecji, gdzie wszyscy celebrują najdłuższy dzień w roku. Szczęśliwie spędziliśmy ten dzień w gronie mojej rodziny, otoczeni pysznym jedzeniem na każdym kroku. Jeśli już mówimy o jedzeniu to czerwiec obfitował w masę wspólnego gotowania: owoców morza, makaronów i grillowania! Pogoda dopisywała, tak więc staraliśmy się jak najwiecej czasu spędzać na łonie natury. Było świetnie! Zorganizowaliśmy razem z przyjaciółmi hike po obrzeżach miasta, dzięki czemu mogliśmy lepiej poznać naturę, która nas otacza. Patrząc na to, myślę, ze wykorzystałam ten miesiąc w stu procentach i cieszę się, że mogłam lepiej poznać region, w którym mieszkałam. Każdemu to teraz polecam! Może okazać się, że jest jakieś piękne miejsce warte zobaczenia niedaleko was :).
______________________________________
6/29/2020
B-DAY PARTY
Powyżej relacja z imprezy urodzinowej mojej przyjaciółki! Piękna pogoda, cudowna lokalizacja, świetne towarzystwo i pyszne jedzenie, tak bym podsumowała tę imprezę. Idealnie się złożyło, że większość znajomych była jeszcze w mieście i mogliśmy wszyscy razem celebrować wspólnie to wydarzenie. Był to idealny pretekst, aby spotkać się razem, jeszcze przed naszymi wyjazdami. Większość moich znajomych wyjeżdża w najbliższym czasie, wraca do swoich rodzinnych miast, tak więc korzystając z pięknej pogody, każdy stara się jak najwiecej spędzić ten czas wspólnie.
Nie jest łatwe żegnać się z osobami bliskimi, z którymi spędziło się tyle czasu przez ostatnie miesiące, czy to na uczelni, czy to poza nią. Zdążyłam się już przyzwyczaić, że życie składa się z ciągłej tęsknoty za kimś, tym bardziej jeśli nie mieszka się w mieście rodzinnym. Z drugiej jednak strony, ża każdym razem wydaje się to bardzo smutne i ciężkie do zaakceptowania.
Poza tym, ja też zaraz wyjeżdżam do Polski. Pakowanie nie jest moim ulubionym zajęciem. Szczególnie, jeśli trzeba spakować dosłownie całe swoje życie, zgromadzone przez prawie cały ostatni rok tutaj. Wyprowadzki czas! Melancholia i wspomnienia narastają, szczególnie, że naprawdę dobrze mi się tu mieszkało, w Lundzie. Jest to urocze i malowniczne miasteczko, tak bardzo studenckie i tak pełne życia, szczególnie wiosną. Ja jednak wyprowadzam się od przyszłego semestru do Helsingborga i to stamtąd będę do was tu zaglądać i dzielić się z wami moimi kolejnymi relacjami. Lubie to miasto, znam je już dość dobrze. W Helsingborgu mieszkałam już dwa lata jako nastolatka, tak więc nie straszny mi jest powrót. Helsingborg jest większym miastem, ma więcej do zaoferowania, więc patrząc na to, cieszę się i ekscytuję się na myśl o tej przeprowadzce. Kolejne zmiany nadchodzą. Ja chyba naprawdę ciężko znoszę dłuższy pobyt w jednym miejscu (hahaha) . Żarty, żartami, ale walizki same się nie spakują, tak więc wracam do obowiązków!
Buziaki!
6/17/2020
ONE DAY OF SUMMER
PH/ S.D.
Cudowne uczucie móc w końcu cieszyć się piękną pogodą na zewnątrz. Oficjalnie mamy już lato i oficjalnie mam już wakacje! Powyżej, mała relacja z naszej "wycieczki" do Malmo. Udało nam się wykorzystać idealną pogodę na piknik i małe opalanie nad morzem. Po ciężkim semestrze pracy i stesów, takie chwile docenia się podwójnie. Nasz dzień, totalnie spentanicznie, okazał się jednym z lepszych tutaj. Czasem dobrze jest nie mieć planu. Ostatecznie to zwykle te momenty, których nie zaplanowaliśmy, okazują się tymi najbardziej znaczącymi. My np. totalnie przypadkowo, odkryliśmy jedną z lepszych restauracji włoskich w mieście! (Via Napoli, jakby ktoś był w Malmo i szukał dobrego włoskiego jedzenia :P). Pizza pierwsza klasa, a w towarzystwie tak urokliwego zachodu słońca, to czego chcieć wiecej.
Z doświadczenia wiem, że planowanie jest przereklamowane. W aktualnych czasach, tym bardziej nie można nic zaplanować, bo rzeczywistość zmienia się diametralie każdego dnia. Wakacje można już pogrzebać w tym roku, tak samo jak pracę czy inne kwestie. Wszystko zamarło na jakiś czas i nikt nie wie jak długo to jeszcze potrwa. Plany były inne, miałam zostać na wakacje w Szwecji, miałam podróżować, miałam pracować, ale cóż, z powodu wirusa wszystko jest odwołane. Staram się myśleć pozytywnie i każdy z nas musi się przestawić, że rzeczywistość wygląda teraz inaczej. Najważniejsze jest przecież to, aby być zdrowym!
Ostatecznie podjęłam decyzję, że przyjeżdżam do Polski na wakacje, tak więc patrząc na pozytywną tego stronę, przynajmniej będę miała czas, aby nadrobić wszystkie zaległości z najbliższymi, odpocząć i również będę miała dużo czasu aby tworzyć nowe tematy dla was tutaj.
<3
_____________________________________________________
8/17/2019
LAST MONTH
Ostatnie tygodnie były dla mnie dość intensywne. Miałam mnóstwo spraw do załatwienia przed wyjazdem, zakupy, spotkania z przyjaciółmi itd. Dzisiaj mamy sobotę i jest to mój ostatni dzień przed wyjazdem. Od rana krzątam się po domu, robie pranie, zbieram potrzebne rzeczy, które pakuje do walizki i myślę, co by tu jeszcze spakować. Jutro, wczesnym rankiem pobudka i lot do Kopenhagi, stamtąd do Malmö. Muszę przyznać, że jeszcze do mnie nie dociera fakt, że wyprowadzam się do Szwecji (ponownie ;p). Będę strasznie tęsknić za moim domem, rodziną i przyjaciółmi. Mam lekki strach i obawy, ale jest to myślę, jak najbardziej naturalne, biorąc pod uwagę, że wszystko przez najbliższy czas będzie dla mnie nowe. Z drugiej strony, do zmian jestem już chyba przyzwyczajona, więc staram się myśleć pozytywnie szczególnie, kiedy widzę jak świetnie zorganizowany jest cały program "arrival week'u" na mojej uczelni. Mnóstwo warsztatów, wyjazdów i spotkań integracyjnych, dzięki temu jestem spokojniejsza i ekscytuję się na myśl o moim przyjeździe do Lundu. Czeka mnie teraz mnóstwo zmian, ale mam nadzieje, że tych dobrych. Będę informować was na bieżąco, tymczasem lecę kończyć pakowanie!
Buziaki :*
______________________________
10/16/2018
LAST MONTHS
Małe podsumowanie ostatnich miesięcy... Bardzo pozytywnych i ciepłych miesięcy. Trochę podróży, kilka wyjazdów, mnóstwo pozytywnych ludzi i dużo pracy. Tak to wyglądało w dużym skrócie. Teraz powoli wszystko dookoła zaczyna pokrywać złocista paleta barw, jakby ktoś nałożył na cały otaczający nas krajobraz jakiś piękny, ciepły filtr niczym z aplikacji VSCO. Zaczynam coraz bardziej doceniać jesień i fakt, jak cudowna potrafi być i ile małych, codziennych zachwytów może nam dostarczać. Czasem warto się na chwile zatrzymać, aby zauważyć coś, co codziennie nas otacza, jednak przez ten cały pośpiech życia nam umyka. Szczypta melancholii nikomu nie zaszkodzi. Trochę zrobiło się nostalgicznie, ale spokojnie to chyba przez tę pogodę tak mnie naszło :P. Mam nadzieje, że uda mi się jeszcze złapać kilka tych słonecznych dni i uchwycić je w moim obiektywie. Czuje się mega zainspirowana tym całym jesiennym światłem, jakie pada pod idealnym kątem na złociste drzewa, których w mojej okolicy jest pełno. Mam nadzieje, że wkrótce je zobaczycie tutaj! Tymczasem buziaki i życzę wam udanego tygodnia!
XOXO
________________________________________________
9/16/2018
VLC SNAPSHOTS
Cudownie spędzony czas w Hiszpanii. Bardzo intensywny tydzień, który w mgnieniu oka przemknął mi nawet nie wiem kiedy. Zdecydowanie 8 dni to za mało, aby nacieszyć się tym hiszpańskim klimatem. Chyba juz na zawsze pozostanie w moim sercu wielki sentyment do tego kraju, a w szczególności do Walencji. Ogromna radość, móc ponownie wrócić do tego pięknego miasta. Rzeczywiście, przyjeżdżając tam czułam się trochę jak u siebie, trochę jak w domu. Co prawda pogoda, nie spełniła w stu procentach naszych, wysoko postawionych oczekiwań odnośnie słońca, bo chwilami bywało pochmurnie, a nawet deszczowo, ale ogólnie rzecz biorąc, nie można było narzekać, ponieważ tak czy inaczej, plaża została odhaczona z naszej "to do" listy. Na pewno przyjechałam bardziej brązowa, co daje mi ogromną satysfakcję, biorąc pod uwagę, że zaraz mamy październik, a ja wciąż jestem opalona :). Powyżej przedstawiam wam duużo zdjęć. Tym razem w trochę inny klimacie, ponieważ wszystkie, robione były telefonem (niestety nie dałam rady już zmieścić w bagażu podręcznym mojej ukochanej lustrzanki). Hope you like it! Mam nadzieje, że w niedalekiej przyszłości znów będę mogła podzielić się z wami kolejną porcją zdjęć z tego cudownego miasta. Trzymajcie kciuki!
_________________________________________
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























